(21)”Zabawka Boga” Tadeusz Biedzki


zabawka-boga-b-iext23450291

Tytuł oryginału: Zabawka Boga
Data wydania: 2013
Wydawnictwo: Bernardium
ISBN: 978-83-7823-250-6
Liczba stron: 319

Historiami z wątkiem niezwykłej zagadki z przeszłości raczono nas już tysiące razy. Współcześni szczególnie umiłowali sobie tajemnice związane z Jezusem. Był „Kod da Vinci” Browna, „Qumran” Éliette Abécassis, teraz przyszedł czas na „Zabawkę Boga” Tadeusza Biedzkiego. Jak tradycja długa i szeroka, autor uraczy nas sekretem wiekowych zakonów, starych jaskiń, tajnych kodów i buszowaniem śladami Chrystusa.. Cóż więc wyróżnia, tę książkę na tle setek innych powieści sensacyjno – historycznych?

Po pierwsze sam autor jest jednym z jej głównych bohaterów. Czy taki zabieg na pewno dobrze posłużył całej powieści? Tadeusz Biedzki jest podróżnikiem, dziennikarzem, przedsiębiorcą i pisarzem. W ekscytujące wyprawy po tajemniczych lądach zawsze wyrusza z żoną Wandą, którą również poznamy podczas zgłębiania „Zabawki Boga”. Przeżycia związane z podróżami wykorzystuje w książkach, skrupulatnie mieszając fikcję literacką z faktami.

Wszystko zaczyna się od listu. Wieloletni przyjaciel bohatera Andrzej, informuje go, iż dokonał niezwykłego odkrycia. Mianowicie napotkał ślady ukrycia zabawki małego Jezusa. Wystrugana przez Józefa, jest cenną pamiątką, którą nie powinien posiadać byle kto. Żeby nie było zbyt łatwo, Tadeusz musi udowodnić, że jest godny ujrzenia rzeczy, za którą wielu mogłoby zabić. Jego zadaniem jest rozwiązanie zagadki wymyślonej przez jednego z templariuszy. W tym celu odbywa ekscytującą wyprawę śladami Maryi, pokazuje nam starożytną Jerozolimę, Damaszek, Antiochię czy Efez. W między czasie poznajemy losy św. Pawła, sieroty Jefraima, jego wnuka oraz Rajmunda – zakonnika, dzięki któremu Tadeusz i Wanda mogą w pełni wysilić swoje szare komórki i oddać się pasjonującym badaniom.

Szczerze mówiąc nie jestem tą książką zachwycona. Spodziewałam się po niej  dużej dawki sensacyjnych wątków, akcji która wbije mnie w materac, pochłonie bez opamiętania spędzając sen z powiek. Niestety, oczekiwania przerosły możliwości „Zabawki Boga”.

Bohaterzy, są niedopracowani. Nasz autor–narrator–bohater zna doskonale siebie, swoją żonę oraz znajomego, więc zapewne przez to nie skupił się na opisie wyglądu, charakterystycznych zachowań czy stylu bycia. Ich psychika i okazywanie uczuć troszkę mnie zniesmaczyło – w szczególności chwila, gdy Tadeusz widzi się z Andrzejem po długiej rozłące. Szokujące i dziwne. Tym sposobem ta trójka stanowi blade tło dla postaci historycznych, których losy są szeroko i nie do końca potrzebnie rozbudowane. Do przedstawienia Jefraima, Maryi, Rajmunda i całej starożytnej reszty też mam pewne zastrzeżenia.

W moim odczuciu autor nie zachował pewnej konsekwencji w działaniu  i zachowaniu tychże osób. Najbardziej  raził mnie sposób ich wysławiania się. Raz wypowiadają zdania mające imitować starożytna mowę (przestawny szyk zdania, wyrażenia, jakie do dziś można spotkać na głęboko osadzonej polskiej wsi), innym zaś strzelają tekstami z obrzeży młodzieżowego slangu. Powieść traci w ten sposób dużo na realności, budząc mały niesmak oraz wybijając czytelnika z rytmu. Próba „uczłowieczenia” Maryi również nie wypada zbyt pozytywnie. Zresztą całą jej podróż można by przedstawić zwięźlej, skupiając się na faktach potrzebnych do rozgryzienia zagadki. To samo tyczy się Rajmunda, choć w jego przypadku można by pokusić się o naprawdę smakowite i pełne napięcia zagadnienia. Zamiast rozwodzić się nad tym, jak cierpiał zmuszony zboczyć ze swojej kariery przykładnego obrońcy krzyża, autor mógł szerzej przedstawić nam szlachetne walki, w których brał udział. Podczas ich trwania mógłby pożegnać się ze skarbem. Takie pokierowanie losami dzielnego Rajmunda byłoby bardziej interesujące dla czytelnika. 

W stylu autora dostrzegam pewną toporność w tworzeniu fikcyjnego świata, budowaniu napięcia, ciekawości, chęci przyciągnięcia uwagi czytelnika. Pomysł na ksiażkę jest bardzo dobry, odbiega od innych w tego typu powieściach  (jeszcze nie widziałam, żeby ktoś skupiał się na zabawce, prędzej na kielichu, szatach, ewangelii, krzyżu). Jednakże zagadka, trudność w jej odszyfrowaniu, wreszcie sam koniec poszukiwań nie zostały dopracowane. Jakby autor chciał się jak najszybciej podzielić swoim pomysłem, nie patrząc uprzednio co powstało z jego pisaniny. 

Skoro uzbierało się tyle niedociągnięć, jak dobrnęłam do końca?

Po pierwsze zafascynowały mnie opisy starożytnych miast. Widać, że tutaj autor nie szczędził swojej wyobraźni oraz wiedzy, tworząc przed nami żywe metropolie, pełne zapachów, delikatnych tkanin, podejrzanych spelun, mieszanki kulturowej i intryg snutych na każdym kroku. Do tego fotografie ruin, które ożywają na naszych oczach, pełne blasku i poklasku. Wiadomości o wielkich wojnach i niezwykłych ludziach zapisanych na kartach historii również zasługują na plusa.

Przedstawienie głównych postaci (niczym w sztuce teatralnej) uważam za całkowicie zbędne, za to wydawcę mogę serdecznie przytulić za wielkość liter. Dla moich krótkowzrocznych oczu, które zapominają gdzie ostatnio zostawiły okulary, to istna bajka.

Patrząc na całokształt, książka jest warta uwagi dla pasjonatów łamigłówek, niekoniecznie okraszonych emocjonującą akcją. Niestety nawet najbardziej realnie przedstawione Jeruzalem czy Antiochia nie sprawią, iż brak dopracowania bohaterów oraz akcji pozostanie niezauważony. Gdyby „Zabawka Boga” została obwołana książką historyczną (nie naukową), w której fikcja przeplata się z realiami ówczesnych mieszkańców starożytnych miast, wtedy zapewne nie doczepiłabym się tak bardzo do sztywności i szablonowości bohaterów oraz wątłego przebiegu zdarzeń. Niestety określenie „powieść sensacyjna” do czegoś zobowiązuje. Ja tutaj tego nie znalazłam.

Moja ocena: 3/7

Za książkę dziękuję wydawnictwu:

logo

Recenzja bierze udział w wyzwaniu:

polacy nie gęsi

 

Reklamy

2 thoughts on “(21)”Zabawka Boga” Tadeusz Biedzki

  1. Zdecydowanie nie dla mnie- mdli bphaterowie i rozpaplana akcja zawsze mnie odpychają. Opisy też zwykle mnie nie zachęcają, wolę kiedy coś się dzieje, zamiast czytać jak wyglądały miasta. Tak więc, mimo, że tytuł i okładka zachęcają, nie sięgnę. Zwłaszcza, że już sam opis fabuły wydał mi się… dziwny.
    I troszkę się przyczepię do końcówki Twojej wypowiedzi („Gdyby „Zabawka Boga” została obwołana książką historyczną (nie naukową), w której fikcja przeplata się z realiami ówczesnych mieszkańców starożytnych miast, wtedy zapewne nie doczepiłabym się tak bardzo do sztywności i szablonowości bohaterów oraz wątłego przebiegu zdarzeń. Niestety określenie „powieść sensacyjna” do czegoś zobowiązuje. Ja tutaj tego nie znalazłam.”). Przecież to nie autor, a spece od marketingu określili tę książkę tak, a nie inaczej, więc myślę, że to dość niefortunnie sformuowany osąd, aczkolwiek chyba rozumiem, co miałaś na myśli. Ja też nie lubię, kiedy nastawiam się na coś, bo tak sugeruje wydawca, a potem okazuje się, że książka została niewłaściwie opisana.

    • Chodzi o to,aby wszystko co mam zapisane na książce i o książce, było poprowadzone konsekwentnie i z godnie z prawdą. Szczerze mówiąc mam już dość nadgorliwości speców od marketingu, bo to głównie przez nich tak często jestem zawiedziona po przeczytaniu danej książki – już lepiej, aby na okładce nie znajdowało się nic poza tytułem, niż nawał słów kluczy, które mają nas zachęcać.
      Jednakże Twoja uwaga jest bardzo słuszna, może rzeczywiście zbyt pochopnie wydałam mój osąd?:)
      Choć mimo wszystko podczas czytania, miałam wrażenie, że „Zabawka Boga” rzeczywiście startuje do miana książki sensacyjno – historycznej, tylko coś blokuje autora przed nakreśleniem ostrzejszych rysów planu powieści.
      W tym wypadku marketing niewiele miał do powiedzenia, bo jak inaczej pogrupować pozycję, w której mamy wątki historyczne, zagadkę, śmierć i poszukiwania? Przecież nikt nie napisze historyczno-trochę-sensacyjna 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s