(28) „Głosy” Jan Polkowski


Glosy_Jan-Polkowski,images_big,5,978-83-7595-716-7

„Kim byłem? Ziarenkiem piasku pod stopą rybitwy

kapitanem fregaty w czapce po stryju Władku

sercem szybkich jaskółek z kratkowanego papieru

specem od gry w nożyka i Wyścig Pokoju

wiecznym utrapieniem mojej biednej mamy

bo zamiast ministrantury wolałem mecze w nogę.”

„Głosy” Jan Polkowski str 5

Jan Polkowski. Pisarz, redaktor, działacz NSZZ Solidarność, podsekretarz, prezes, przewodniczący wielu organizacji, poeta. Ceniony, lubiany, wielokrotnie nagradzany, odznaczany, słowem zasłużony dla narodu Polskiego. Pierwszy raz miałam z nim styczność podczas czytania powieści „Więzy krwi”. Opasłe tomisko, na ładnych parę dni, skutecznie odcięło moją uwagę od codziennych spraw. Czy z wierszami, będącymi niejako specjalnością autora było podobnie?

„Głosy” to zbiór osiemnastu historii, powiązanych wydarzeniami z 1970 roku. Matka, syn, ojciec, narzeczona… każde z nich przeżywa osobistą tragedię, naznaczoną piętnem śmierci, oczekiwania i żalu. Tomik jest zbudowanym ze słów pomnikiem dla zwykłych ludzi, to ich głosy towarzyszą nam podczas zgłębiania poszczególnych wierszy.

Poeta używa prostych słów, nie sili się na wydumane metafory, czy przenośnie, jednak jego frazom nie brakuje polotu, silnego nacechowania emocjami, niekoniecznie pozytywnymi. Przez całą drogę, jaką stanowią te krótkie monologi będące spowiedziami, wyrazami boleści, wyrzutami poszczególnych postaci, widzimy czarne chmury piętrzące się nad ich głowami, czujemy cierpienie i beznadzieję czasów, w jakich przyszło im żyć. Niektóre wiersze są bardzo rytmiczne, inne nagle gubią tempo, przez co wpadałam w mały dół i gubiłam się delikatnie w treści.

Zaprezentowane w „Głosach” wiersze bardzo przypominają krótkie opowiadania, miniaturki, których dzisiaj pełno w Internecie, w szczególności na portalach literackich, gdzie służą jako próba sił czy ukazania kunsztu danego członka. Ten niepozorny tomik zawiera coś jeszcze. Fotografie równie ponuro nastrajające, jak treść. Czy całość gra tylko chwilę na emocjach czy też skłania do dłuższej zadumy?

Zbiorek nie jest zły. Łatwy w odbiorze, nawet dla najbardziej opornych –  gdyby gimnazjalista dostał do interpretacji jeden z przedstawionych wierszy, skakałby a może nawet płakał ze szczęścia. Poza tym wielcy naszego świata literatury i poezji naznaczyli „Głosy”, jako godne Nagrody im. Wisławy Szymborskiej. Nie wiem dlaczego, ale przez okres czytania zbiorku, zadawałam sobie pytanie: Dlaczego?Bo wzniosła, choć dotyczy maluczkich, mająca wpływać na sumienia i pamięć, bo prosto, a jednak finezyjnie. Jednakże czy na pewno są to wiersze, które będziemy powtarzać przez wieki, jak Mickiewicza, Miłosza czy Asnyka? Moim zdaniem, nie. Na podobne twory trafiałam cztery lata temu, gdy wielu próbowało określić swoje emocje względem tragedii smoleńskiej. Pech ich autorów polegał na tym, że swoje prace publikowali w Internecie. Wtedy posypały się na nich srogie i pełne agresji oraz ironii komentarze. Czytając „Głosy” mam wrażenie, jakoby pan Polkowski nie do końca przygotował każdy z utworów. Brak im duszy, prawdy, momentami są drętwe i wymuszone. Nad żadnym nie pochyliłam się na dłużej, choć poeta pokazywał mi cierpienie walczących, zmizerowanych i przegranych ludzi, choć podmiot liryczny, nieważne czy kobieta, mężczyzna, młody czy stary, mówi uważaj, historia lubi się powtarzać. Po prostu do mnie nie trafiły, tak jak oczekiwałam. Nie było łez, dojmującego smutku ogarniającego czytelnika przy tego typu twórczości.

Zadziwia mnie to tym bardziej, że o sile wyrazu „Głosów” naczytałam się wiele opinii znawców literatury. Mnie osobiście uderzył na chwilę tylko jeden z wierszy, który pozwolę sobie Wam zaprezentować:

 ***

Składam się z niepamięci od paznokci po nerki

od wątroby po włosy nie pamiętam kim jestem.

Mój sen nie wie kim byłam, mój strach nie wie, że będę.

Jak się mówi przebaczam nie wiem bardziej niż kat.

Jestem sową i wężem choć bardziej nie jestem

niż jestem. Oddycham tylko przyszłością.

Czekam aż fala uderzy, przemyje wędrowny piasek

dobro, zło i płomyki schylonych za domem trzcin.

Aż spadnie ciężki wiatr, Na skwir sosen

mech zmierzchu.

Matka? (1930-?) str 19

„Głosy” to zbiór, po który warto sięgnąć z ciekawości, to też dobre studium emocji poszczególnych postaci – poeta wspaniale potrafi wczuć się w starsza kobietę, młodą narzeczoną, ojca, czy nastolatka. To też pozycja dla tych, którzy w wierszach szukają nutki prozy, nie lubią za bardzo ściskać się z wyszukanymi metaforami. Ja wciąż nie odnalazłam tutaj tego, czego oczekiwałam – może mi pomożecie?

Tytuł oryginału: GłosyData wydania: 2013Wydawnictwo: Wydawnictwo MISBN: 978-83-7595-716-7Liczba stron: 29

Za „Głosy” bardzo dziękuję:

jpg

Recenzja bierze udział w wyzwaniu: 

polacy nie gęsi

 

 

Reklamy

5 thoughts on “(28) „Głosy” Jan Polkowski

  1. Mnie osobiśćie zaciekawiło. Prosty styl, niemalże oczywisty, ale ma swoją ostrość przekazu, specyficzny, suchy dramatyzm. Nie nazwałbym tego poezją „z górnej połki”, ale czasem, gdy chcemy poczytać poezję, a nie mamy zbyt dużo czasu na kontemplację nad jej znaczeniem, warto sięgnąc po tego typu wiersze. Stylistycznie utrzymane w konwencji poezji, jednak pisane dość prostym stylem. Wtedy, mając ograniczony czas, możemy pobyć z tą sztuką, łatwo ją sobie interpretując, oraz szybko odpowiadając na pytania postawione przez autora.
    Z drugiej strony, to dobry materiał dla początkujących, którzy z poezją dopiero się „poznają”.
    Ale odchodząc od tego prostego stylu, jest coś jeszcze.
    Czasem właśnie w prosocie twki najwięcej prawdy. Bo też i tak bywa, że doszukujemy się jej w słownych galimatiasach, na siłę próbując się przekonać. Tymczasem, prawda przeważnie bywa oczywista. A napisać ją tak, by jej nie pokomplikować, jednocześnie maksymalnie nie infantylizując, też umieć trzeba.
    Zaliczyłbym, kończąc, ta poezję, do ciekawej, z gatunku „szybkiej”, sprawnej, szlachetnej prostoty.

  2. Jeszcze słówko uzupełnienia 🙂
    Myślę, że z poezją, jak z muzyką – czasem, mając więcej czasu, sięgamy bo bardzo zaawansowaną sztukę, trudną, skomplikowaną. A czasem właśnie, na przykład jadąc pociągiem, czy siedząc w parku, na krótką chwilę, ma się ochotę przeczytać(posłuchać) czegoś „lekkiego”, co wprawi nas w zadumę, wesoły, lub smutny – zależnie od oczekiwań – nastrój, nie wymagając przy tym wielogodzinnych rozważań.
    I taka poezja sprawdzi się, gdy chcemy w nią wniknąć, ale dosłownie, mamy chilkę na poczytanie.
    Może ktoś potraktować to, jako spłycanie znaczenia poezji, jednakże to zwykła proza życia. Różnie bywa. W najróżniejszych momentach „łapie” nach ochota na sztukę. Wtedy dobieramy ją względem czasu i miejsca własnie.
    Oczywiście w nawet najmniejszym stopniu nie wypowiadam się krytycznie w stosunku do recenzji. Wręcz przeciwnie.
    Zaciekawiła mnie i recenzja i przytoczone fragmenty i też w końcu – „może pomogę” 🙂
    Pozdrawiam
    Sede Vacante

    • Sama bym tego wszystkiego lepiej nie ujęła – wyjaśnił się też mój problem 🙂 Ja jestem z gatunku tych, którzy, gdy już dotykają poezji, to lubią sobie nad nią posiedzieć dłuższy czas. Z góry (mój błąd) podchodzę do niej, jak do zagadki, doszukując się właśnie tych „słownych galimatiasów”,przez co często i gęsto długo dochodzę do odpowiednich wniosków. Rzadko kiedy się zdarza, aby przed moje oblicze zostało postawione coś oczywistego – wspaniale ukazałeś najlepsze walory „Głosów” nawet ich nie dotykając. Początkujący dzięki nim, możliwe, że zapałałby miłością do poezji, toteż jeden z utworów nie zaszkodziłby w szkolnych podręcznikach – co z drugiej strony mogłoby zniechęcić uczniów, podchodzących do wszystkiego co wyniesione z lekcji, jak do wygłodniałego krokodyla – zamknięty krąg.
      Dziękuję za wskazówkę, „Może pomogę:”, jak najbardziej wypełnione 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s