(42) „Oddziały wyklętych” Szymon Nowak


 

„Walczyliśmy o Orła, teraz – o Koronę dla Niego, hasłem naszym Bóg, Honor, Ojczyzna”.(1)

 

Tajemnice II Wojny Światowej od dawna wychodzą na światło dzienne. Każdy w Polsce wie, co to Holocaust, akcja Burza, powstanie warszawskie. O tym uczyliśmy się w szkole, słyszymy w telewizji, czytamy w gazetach czy książkach. Wszystko zaczyna się zacierać, gdy chcemy dowiedzieć się czegoś o życiu Polaków po 1945 roku. Jasne – był komunizm. Ale co to właściwie znaczy dla młodego Polaka?

Rodzice, dziadkowie, wspominają coś o żywności na kartki, o uszy obijają się wiadomości o ścieżkach zdrowia, komedie Barei ukazują w zabawny sposób ducha tamtych czasów, można też usłyszeć o konfidentach, zdrajcach. Skoro to Polacy tworzyli Rzeczpospolitą Ludową to, kim byli Ci zdrajcy? Czyżby nie wszystko było kolorowe, kwitnące, och i ach? Gdzie ukryto dzielnych partyzantów, którzy przez całą II Wojnę Światową walczyli o wyzwolenie narodu z kleszczy faszystów? Co zrobiły z nimi władze rosyjskie panoszące się w polskich urzędach? Co wydarzyło się na naszych ziemiach, gdy Niemcy podpisywali akt kapitulacji? Dlaczego żołnierze AK zostali przedstawieni, jako zdrajcy narodu, bandyci i terroryści?

Odpowiedzi na te pytania znajdziemy w „Oddziałach wyklętych” Szymona Nowaka. Czego nie poda nam nauczyciel historii, dowiemy się z literatury, koło której nie powinniśmy przechodzić obojętnie. Autor jest absolwentem wydziału historii Wyższej Szkoły Humanistyczno-Pedagogicznej w Łowiczu. Publikuje w czasopismach „Militaria XX wieku”, „Aero” czy „Biuletyn IPN. Pamięć.pl”. Oprócz „Oddziałów wyklętych” ma na swoim koncie takie książki, jak „Przyczółek Czerniakowski 1944”, „Puszcza Kampinoska-Jaktorów” czy „Ostatni szturm. Ze Starówki do Śródmieścia 1944”.

Napiętnowani przez ówczesną władzę, pogardzani, uznani za bandytów, ostatni z walczących patriotów. Żołnierze wyklęci to osoby, które nie uwierzyły w piękny sen, jakim komunistyczna władza próbowała omamić nasz naród. Szybko poznali się na zdradzie USA, Wielkiej Brytanii i ZSRR. Swoją postawą próbowali pokazać, że nie takiej Polski chcą, na taką się nie zgadzają i walczyć będą do ostatniego tchu o prawdziwie wolny kraj. Najlepiej świadczą o tym słowa kpt. Stanisława Sojczyńskiego:

„Dopóki istnieje choćby najmniejsza nadzieja i możliwość wykazania Rosji, że jej polityka jest podła, świńska i zaborcza oraz walki z jej imperializmem i odebrania zgrabionych przez nią wschodnich połaci Polski, dopóty w walce tej trwać jest naszym obowiązkiem – nawet za cenę wielkich ofiar.”(2)

Na „Oddziały wyklętych” składa się osiemnaście rozdziałów o 22 zgrupowaniach działających w granicach Rzeczypospolitej sprzed 1939 roku. Ukryci w lasach, szybko przenoszący się z miejsca na miejsce, często nieuchwytni, będący postrachem dla członków UB, NKWD oraz sprzedawczyków, którzy byli na usługach władzy. Każda strona to zapis heroicznej walki o lepszą przyszłość, o wolność, to wykaz miłości do ojczyzny, konsekwentnie gaszonej przez znienawidzony ustrój. Brygady, oddziały, zgrupowania, często wykazywały się odwagą, graniczącą z lekkomyślnością, jak choćby liczne ataki na więzienia, komendy, poczty. Stały też na straży praw szarego obywatela – niszczyły obciążające dokumenty, karały złodziei i zbyt gorliwych funkcjonariuszy, dbały o drugiego człowieka. Nagrodą za poświecenie były tortury, wymuszenia, szkalowanie dobrego imienia, znęcanie się nad członkami rodziny. Często śmierć, jakiej nie życzylibyśmy najgorszemu wrogowi, pastwienie się nad zwłokami, bezimienne groby.

Minęło ponad dwadzieścia lat odkąd został obalony komunizm, a fakty w większej mierze wciąż pozostają utajone, niewyprostowane. Członkowie UB spacerują spokojnie po ulicach, walczący partyzanci przewracają się w grobach, a nasza pamięć czeka na przyjęcie prawdziwych opisów ich życia i przywróceniu odpowiedniego miejsca na kartach historii.

Po „Oddziały wyklętych” naprawdę warto sięgnąć. Liczne nazwiska, zdjęcia, szeroko opisane walki i działania, pozwalają poczuć jarzmo tamtych dni. Autor rozpoczyna każdy rozdział od wskazania dowódcy danego oddziału, oraz krótkiego zapoznania z jego biografią, działaniami, jakie podejmował za czasów II Wojny Światowej. Następnie przechodzi do tego, co działo się tuż przed jej zakończeniem oraz informuje, jak wyglądały akcje prowadzone przeciwko ZSRR. Niestety, nie możemy liczyć na pozytywne zakończenie którejkolwiek z osiemnastu historii. Czas i miejsce nie pozwoliły bohaterom na ujście z życiem, władza starała się zatrzeć wszelkie ślady pamięci – teraz nadszedł moment na pomniki dla nich w naszych sercach.

Wydawnictwo: Fronda; Data wydania: 2014; ISBN: 978-83-64095-17-7; Liczba stron: 430

 (1)   – „Oddziały wyklętych” Szymon Nowak, str. 270

(2)   „Oddziały wyklętych” Szymon Nowak, str. 270

Za ksiażkę dziękuję wydawnictwu:

fronda-logo20131

 

 
Reklamy

4 thoughts on “(42) „Oddziały wyklętych” Szymon Nowak

  1. Książka wydaje się bardzo interesująca. Dodatkowym plusem z pewnością są fotografie. Cieszę się, że są ludzie, którzy podejmują się pisania na takie tematy. Już wkrótce zabraknie świadków tamtych wydarzeń, wszystkiego będzie można dowiedzieć się wyłącznie z książek, a by to było możliwe – takie książki muszę powstawać właśnie teraz.
    Pozdrawiam gorąco.

    • Zgadzam się w stu procentach – wcześniej świadkowie mięli zamknięte usta przez władzę, dziś co raz mniej z nich pozostaje wśród nas. Wiadomo, że Ci którzy tępili polskość nie wyjdą nagle na ulicę, aby przyznać się do win, więc kazde świadectwo, jakie teraz otrzymujemy jest na wagę złota 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s