(60) „Wyrwana z piekła” Edmund Szczesiak


wyrwana-z-piekla,big,512664

 

Wojna napisała wiele niesamowitych scenariuszy dla zwykłych ludzi. Była dziewczynka skryta w rurach kanalizacyjnych, dzielni powstańcy, okrutni oprawcy, uchodźcy przedzierający się przez wiejskie drogi, poeci z karabinem, szmalcownicy i ludzie honoru. W książce Edmunda Szczesiaka spotykamy się z kolejną historią, która wstrząsa i zaskakuje. „Wyrwana z piekła” opowiada nam o losach pani Gertrudy Jutrzenki Trzebiatowskiej, kobiecie, która ponad pięćdziesiąt lat spędziła na zesłaniu.

Przenieśmy się do Borowego Młyna, wsi na Kaszubach, gdzie życie płynie powolnym rytmem. Gertruda jest młodą dziewczyną, najpiękniejszą ze wszystkich w wiosce.  Choć ugania się za nią wielu chłopców, na swego męża wybiera niemieckiego żołnierza Hansa Kosinga. Szybki ślub i rozstanie, które miało trwać zaledwie kilka miesięcy czyni z głównej bohaterki książki oraz wybranka jej serca nieszczęśliwych kochanków, rozdzielonych przez wojenną zawieruchę. Jednakże to nie sprawcy II Wojny Światowej przyczyniają się do nieszczęśliwego losu Gertrudy. Gdy w 1945 roku nadciąga armia radziecka mieszkańcom Borowego Młyna oraz okolicznych wsi pozostaje tylko jedno – ucieczka. Gertruda kieruje się na Gdańsk, następnie chce dostać się do Berlina, aby znaleźć się przy ukochanym mężu. Niestety jej niezwykła uroda przyciąga wzrok Sowietów złaknionych kobiecego ciepła. Dziewczyna zostaje uprowadzona, jako branka. Udaje jej się uwolnić dopiero w stolicy Niemiec. Przewrotność losu sprawia, że Gertruda pragnie powrócić do swojego domu. Podróż w pociągu do rodzinnej wioski kończy się dla niej jeszcze gorzej niż ucieczka. Ponownie porwana, zostaje wywieziona w głąb Rosji. Tam otrzymuje nowe imię, nazwisko i obywatelstwo. Rodzina traci nadzieję na odnalezienie zaginionej krewnej. Gdzie jest? Co się z nią stało? Nie żyje? To najbardziej prawdopodobny scenariusz…

Podczas lektury „Wyrwanej z piekła” możemy sobie tylko wyobrazić, jak wiele cierpień musiało spotkać panią Gertrudę. Dziś dziewięćdziesięcioletnia kobieta, nie jest chętna do dzielenia się swoimi wspomnieniami. Zbyt bolesna przeszłość sprawia, ze główna bohaterka książki woli powracać myślami do okresu wczesnej młodości, kiedy nie miała pojęcia o okrucieństwie sowieckich żołnierzy. Autor zbiera świadectwa jej rodziny, znajomych, osób, które miały styczność z Gertrudą w ZSRR, dzięki czemu, choć w małym stopniu widzimy, jak wielkie zło spadło na jej silne barki. Oprócz tego pan Edmund Szczesiak zaznajamia nas z losami pozostałych mieszkańców Borowego Młyna, nie skąpi też opisów działań „wyzwolicieli” Polaków:

Rosjanie po wkroczeniu do wyludnionej wsi powybijali wszystko, co żywe, ograbili domy, palili, szukali w ziemi stalowymi prętami ukrytych rzeczy, zabierali i niszczyli wszystko „czto germanskoje”. Na wybudowaniach i osadach leśnych, gdzie kryła się ludność, czynili podobnie. Nikomu nie darowali. Kobiety gwałcili, starcom zabierali z nóg buty. Na Katarzynkach trzej Rosjanie na oczach matki gwałcili jej 13-letnią córkę. Świadkiem tego była moja koleżanka. Dziewczęta ze strachu ukrywały się w sianie lub słomie. Rosjanie szukali widłami, kłując na oślep. *

W trakcie lektury siłą rzeczy podróżujemy też po świecie poznając nieznane dotąd odłamy ludzkości, tryb życia w ekstremalnych warunkach oraz niezłomną siłę wiary i więzi rodzinnych. Zgłębianie historii Gertrudy urozmaicają nam również liczne fotografie dokumentów, artykułów, ludzi oraz ciekawych miejsc.

Początkowo spodziewałam się po tej książce czegoś innego, bardziej dosadnego. Przed oczami widziałam historię bogatą w szczegóły i zakręty losu chwytające za serce, niczym nie jedna akcja w wykonaniu Jamesa Bonda. Moje wyobrażenia zostały zmiażdżone, tak abym mogła ze skruchą pochylić się nad kimś zwyczajnie nadzwyczajnym. W czasach, gdy na każdym kroku mamy do czynienia z okrutnymi, barwnymi opisami, oszczędność „Wyrwanej z piekła” zadziwia, dając nowe spojrzenie na osoby, które przeżyły ówczesny terror. To właśnie milczenie głównej bohaterki, nakazuje nam się przy niej zatrzymać, chociaż w małym ułamku poczuć, jak wielkie nieszczęście ją spotkało.

W książce dobro spiera się ze złem – tak jak według kategoryzacji głównej bohaterki, nie ma miejsca na odcienie szarości. Jednakże wspomnienia pani Gertrudy oraz jej bliskich nie tylko przybliżają nam dramat II Wojny Światowej oraz rzekomego wyzwolenia dzięki Sowietom, ale także pokazują niezłomność i wielką siłę charakteru. Widzimy, do czego zdolny jest upór, pracowitość, współczucie i zjednoczenie.

„Wyrwana z piekła” to dobra książka dla osób zainteresowanych losami ofiar II Wojny Światowej oraz stalinizmu, to też duża dawka informacji dla mieszkańców Kaszub, którzy pragną dowiedzieć się, co działo się z ich bliskimi w tym okrutnym czasie. Choć napisana bez rozmachu i kwiecistych dialogów, nie jednemu reżyserowi mogłaby posłużyć do stworzenia mega produkcji.

Tytuł oryginału: Wyrwana z piekła; Wydawnictwo: Oskar; Data wydania: 2014; ISBN: 978-83-63709-85-3; Liczba stron: 161

* „Wyrwana z piekła” Edmund Szczesiak str.39

Za ksiażkę dziękuję:

ekulturalni

Reklamy

2 thoughts on “(60) „Wyrwana z piekła” Edmund Szczesiak

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s