(61) „Lawenda” Ewa Formella

Lawenda

Życie pisze przedziwne scenariusze. Raz pozwala nam cieszyć się historiami nieugiętych herosów, raz heroin chwytających za serce, czasem zaprowadzi nas do zwykłego człowieka, aby następnie zderzyć wyobraźnię z opowiadaniami o legendzie.

Jedną z nich postanowiła wykorzystać pani Ewa Formella, powołując do życia „Lawendę”. Czytaj dalej

(35) „Skazaniec. Na pohybel całemu światu!” Krzysztof Spadło

skazaniec

Dzisiaj polski rynek i jak mniemam nie tylko nasz, zalewają książki, mające za zadanie rozśmieszyć, rozluźnić i zrobić papkę z mózgu. Wszystko jest podawane w pięknych okładkach, pod którymi czai się treść godna moich wypracowań z podstawówki – wspaniałe lata twórczej, aczkolwiek mało owocnej pracy, które dziś odważni przekuwają w powieści. Bynajmniej, co raz częściej odnoszę takie wrażenie.

Na szczęście, czasem wśród wyżej opisanej bazgroliny pojawia się twór, który na długie godziny potrafi przenieść nas do innego wymiaru. „Skazaniec. Na pohybel całemu światu” Krzysztofa Spadło, który debiutował zbiorem opowiadań „Marzyciele i pokutnicy”, jest na to bardzo dobrym przykładem. Dwie, trzy noce, ślęczenie do 5 rano i na koniec pytania „Chyba sobie ze mnie żartujesz Autorze? Ale, jak tak można? I co ja mam teraz zrobić?”, plus mały zastrzyk irytacji, bo przecież ponad 500 stron nie mogło skończyć się tak nagle. Czytaj dalej