(60) „Wyrwana z piekła” Edmund Szczesiak

wyrwana-z-piekla,big,512664

 

Wojna napisała wiele niesamowitych scenariuszy dla zwykłych ludzi. Była dziewczynka skryta w rurach kanalizacyjnych, dzielni powstańcy, okrutni oprawcy, uchodźcy przedzierający się przez wiejskie drogi, poeci z karabinem, szmalcownicy i ludzie honoru. W książce Edmunda Szczesiaka spotykamy się z kolejną historią, która wstrząsa i zaskakuje. „Wyrwana z piekła” opowiada nam o losach pani Gertrudy Jutrzenki Trzebiatowskiej, kobiecie, która ponad pięćdziesiąt lat spędziła na zesłaniu.

Czytaj dalej

Reklamy

(57) „Kamieniem w komunę” Apolinary Baca

Kamieniem-w-komune

 

O skutkach komunizmu, jego głównych prowodyrach, ciemiężcach działających tuż po II Wojnie Światowej oraz żołnierzach walczących z nowym reżimem dowiadujemy się wiele, dzięki takim tytułom jak „ Lista oprawców” Tadeusza Płużańskiego czy „Oddziały wyklętych” Szymona Nowaka. Przenieśmy się teraz w czasie do daty nieco nam bliższej.

Lata 80 ubiegłego wieku. Polacy, w szczególności młodzież, mają już dość syfu, jaki gotuje im komunistyczny rząd. Brak wolności słowa, wyboru, ciągłe nagonki, panosząca się obłuda i fałsz podnoszą wszystkim ciśnienie. Czarę goryczy przelewa ogłoszenie stanu wojennego. Przedstawiciele szkoły średniej, studenci, robotnicy, każdy pragnie zerwać pępowinę łączącą Polskę z ZSRR. Pozostają tylko pytania: Jak? Gdzie i z kim u boku? Czytaj dalej

(55) „Fryzjer Stalina” Paul M. Levitt

Fryzjer-Stalina-okladka

„Wolę, gdy ludzie po­pierają mnie ze strachu niż z prze­kona­nia.

Prze­kona­nia są zmien­ne, strach zaw­sze jest ten sam. „

Josif Wissarionowicz Dżugaszwili (Józef Stalin)

Rosja to ostatnio kraj będący na językach całego świata. Matuszka otulająca swoimi ramionami każdy kawałek ziemi, jaki znajdzie się w zasiągu Putina, nie raz pokazała, do czego zdolne są jej dzieci.

Przenieśmy się, więc do czasów, gdy jej najznamienitszą pociechą był pewien Gruzin o nazwisku Josif Wissarionowicz Dżugaszwili, który dla potomnych przetrwał, jako Józef Stalin… Czytaj dalej

(53) „Lista oprawców” Tadeusz Płużański

lista-oprawcow_big

 

 

 

W ubiegłym miesiącu obchodziliśmy 25 rocznicę obrad Okrągłego Stołu. Nad Polską rozlegały się ochy i achy zagranicznych gości. Wspominano walkę, rozejmy, wspólne dochodzenie do kompromisu. Mówiono o tych, którzy marzenia o wolności przeistaczali w czyny, za wszelką cenę opierając się reżimowi, aby w końcu wygrać. Gdzie zaś miejsce dla ludzi, którzy za czasów PRLu mieli się całkiem dobrze? Gdzie mowa o tych, których śmiało możemy określać mianem katów? Białe plamy w pamięci i dokumentach sprawiają, że rzadko, kiedy ktoś o nich wspomni. Ba! Do dziś niektórzy z nich cieszą się szacunkiem społeczności. Czytaj dalej

(40) „Mariska z węgierskiej puszty” Consilia Maria Lakotta

0000705_mariska-z-wegierskiej-puszty_300

Wsi spokojna, wsi wesoła. Kto nie widział pól z szumiącymi falami zboża, nie słyszał łagodnego szumu źródełka, nie pił chłodnej, przejrzystej wody, prosto z rzeczki, gdy słońce pali w kark, świeżego mleka, prosto od krowy, gdy dzień chyli się ku końcowi, nie jadł owoców prosto z drzewa, nie słuchał śpiewu ptaków, istnej orkiestry przyrody tuż nad ranem… Takiej osobie szczerze współczuję, gdyż traci jedne z najpiękniejszych doznań w życiu człowieka, jakie oferuje przyroda. I to całkiem za darmo. Czytaj dalej

(31) „Zośkowiec” Jarosław Wróblewski

zoskowiecJW

Tytuł oryginału: Zośkowiec
Data wydania: 2013
Wydawnictwo: Fronda
ISBN: 978-83-64095-06-1
Liczba stron: 446

Powstanie Warszawskie to temat, który dzieli Polaków na dwa obozy. W pierwszym z nich znajdują się osoby, które uważają, iż poległym obrońcom miasta należy się pamięć, cześć i szacunek. Pomimo wielkich strat poniesionych zarówno w setkach istnień, jak i zniszczeniu budowli zdobiących ulice stolicy, dokonali czegoś wielkiego, starali się odzyskać wolność, usunąć okrutnego okupanta, zlikwidować strach i szerzącą się niemoc narodu polskiego.  Choć w porównaniu do sił wroga, była ich zaledwie garstka, nie posiadali dużego zaopatrzenia w broń i środki sanitarne, to towarzyszyła im niezłomna odwaga i determinacja, solidarność załogi, braterska lojalność i miłość do kraju, marzenie o wolnej Polsce, – czyli wszystko to, co skutecznie tłamsił komunizm, czyniąc z wielkich bohaterów, niecnych zbrodniarzy, agentów i wrogów wprowadzonego tuż po wojnie ustroju.

W drugim obozie znajdują się ludzie głoszący, iż powstańcy byli młodymi zapaleńcami, którzy przyczynili się jedynie do śmierci i zniszczeń. Ich działania nie były podyktowane rozumem, lecz brawurą, chęcią pokazania się światu, nierealnymi mrzonkami o własnej niezniszczalności, próbą zwrócenia na siebie uwagi. Mocne słowa, szczególnie wydają sie być bez pokrycia, gdy wygłasza je pseudo profesorek całe życie siedzący w ciepłym domku, który z nudów lubi, to i owo naskrobać na pięknej papeterii, napisać górnolotną pracę o wielkości rozwagi nad odwagą, albo szczyl, który możliwe, że całkiem szczęśliwie (ja tego przywileju niestety nie miałam) zasłyszał, co nieco na lekcjach historii, może nawet przeczytał w Internecie artykuł, obejrzał film. Teraz wychodzi do znajomych popijać browara, może złapie, jakiś przypał i będzie wiać przed strażą miejską. Jednakże o osobach, które całą energię poświęcały na odzyskanie wolności, a potem na odbudowę kraju, potrafi powiedzieć, że zrobili głupotę.

Czytaj dalej

(29) „Powieść teatralna” Michaił Bułhakow

powieść teatralna

Wśród zalewu coraz to nowszych bestsellerów, rzadko kiedy łapiemy naprawdę dobra książkę. Okładki, jak prostytutki starają się przyciągnąć nasz wzrok nachalnym makijażem i jaskrawym ubiorem, treść godna gazety z plotami, unosi się w blasku chwały nośnego nazwiska. Sprzedaż książki to przede wszystkim biznes, co z tego, że dajemy się nabić w butelkę pseudo pisarzowi, skoro komuś tam rośnie suma na koncie. Gdy już mamy dość zgiełku sieciówek z wielkimi banerami i zdradzieckim hasłem „promocja”, warto udać się do małych sklepików, których co raz mniej przy ulicach, jak kultury wśród staruszków. Albo do Internetowych zakamarków, gdzie jakiś delikwent chce pozbyć się swoich zacnych zbiorów za wdowi grosz. Wtedy możemy trafić na ulubieńca osób przeglądających demoty, kwejki etc., ze względu na cytat z „Mistrza i Małgorzaty”, której to książki za pewne większość populacji „lubię to” nigdy na oczy nie widziała. Ich strata. Jednakże Bułhakow to nie tylko opisy spożywania spirytusu. W mojej skromnej biblioteczce pojawiła się wydana w ostatnich latach starzejącej się komuny „Powieść teatralna”. Czytaj dalej