(59) ” Panna młoda” Nike Farida

nike-farida-panna-mloda-okladka-cover-2014

 

Kultura Bliskiego Wschodu od wieków pociąga licznych podróżników. Zabytki zachowane w niezwykle dobrym stanie, orientalna kuchnia, wielokulturowość, piękna pogoda, bogactwo darów morza, surowość pustyni. Pełna kontrastów, bogatych szejków, biedy szerzącej się na ulicach i zagranicznych gości, którzy budują swój własny mały raj na ziemi.

Czytaj dalej

(58) ” Spuścizna” Isaac Bashevis Singer

spuscizna-b-iext8613804

 

Isaac Bashevis Singer właściwie Icek-Hersz Zynger to urodzony w Leocinie, syn rabina, w swoich powieściach skupiający się głównie na losach społeczności żydowskiej. Mieszkał w Radzyminie, w Warszawie spędził swoją młodość, choć jak sam przyznaje język polski to dla niego czarna magia. Z powodu nasilającego się antysemityzmu wyjeżdża z Polski w 1935 roku, aby osiąść na stałe w Stanach Zjednoczonych. W 1978 roku otrzymuje Nagrodę Nobla za „pełną uczucia sztukę prozatorską, która wyrastając z polsko-żydowskich tradycji kulturowych porusza jednocześnie odwieczne problemy”. Czy „Spuścizna”, kontynuacja powieści „Dwór” odpowiada uzasadnieniu przedstawionemu przez szacowną komisję? Czytaj dalej

(44) „Dom nad jeziorem smutku” Marilynne Robinson

unnamed

Czasami potrzebuję lektury, która skłoni mnie do zadumy, nie będzie poganiać, zarzucać wartką akcją i falami doznań. Wskaże drogę, przystopuje galopujące myśli i pozwoli się przenieść do miejsca, w którym pozory spokoju, zostaną powoli rozwiane poprzez kolejne strony zgłębiania cudzych uczuć.

Czegoś takiego doświadczyłam podczas lektury „Domu nad jeziorem smutku” amerykańskiej pisarki Marilynne Robinson, która dzięki tej powieści została laureatką nagrody Fundacji Hemingwaya. Czytaj dalej

(9) „Minerva Clark na tropie” (tom I) Karen Karbo

837ab7de8991faf1c481effca4d65f93

Od dłuższego czasu szczerze wątpię, a nawet pogardzam amerykańską literaturą dla młodzieży. Jak mogłoby być inaczej skoro Świat zalewają Belle, kopie Edwardów, jakieś zboczone wróżki, wampiry uzależnione od alkoholu – słowem burdel na kółkach, a nastolatki to łykają, jak lentynki. Ani w tym sensu, ani treści nie ma, stylistyka często siedzi w koncie i płacze rzewnie… już pewnie z dziesięć Amazonek wypłakała. Wystarczy, że pojawi się jakiś justino-facet-wampir-wróż-diabeł-anioł-przeklęty-wampir i jedna szara mycha, co to nie wie dlaczego, taki twór przyciąga, niczym magnes opiłki żelaza. Wszystkie dziewuszki, a nawet i chłopczyki lecą na to, jak mucha na lep. A jak już ekranizacja się pojawi?! No, Nobel to mało dla takiej sztuki. Tutaj w ogóle oddzielna skala oceniania, by się przydała. (Coś, ala Złote Maliny tylko bardziej – aby pozostać wśród roślin… może Zgniłe Ziemniaki?.) Czytaj dalej